| 1. | Jagiellonia Białystok | 22-13 | 30 |
| 2. | Wisła Kraków | 21-15 | 27 |
| 3. | Legia Warszawa | 19-19 | 27 |
| 4. | Korona Kielce | 20-17 | 25 |
| 5. | Lechia Gdańsk | 22-18 | 23 |
| 1. | Andrzej Niedzielan | Korona Kielce | 8 | |
| 1. | Tomasz Frankowski | Jagiellonia Białystok | 8 | |
| 1. | Artjoms Rudņevs | Lech Poznań | 7 | |
| 1. | Darvydas Sernas | Widzew Łódź | 6 | |
| 1. | Kamil Grosicki | Jagiellonia Białystok | 6 |
Fotogalerie
| Zawodnik | Z klubu: | Do klubu: |
| Bruno | Jagiellonia Białystok | Polonia Warszawa |
| Joel Tshibamba | Arka Gdynia | Lech Poznań |
| Marcin Żewłakow | APOEL Nikozja | GKS Bełchatów |
| Cezary Wilk | Korona Kielce | Wisła Kraków |
| Euzebiusz Smolarek | AÓ Kavala | Polonia Warszawa |
Czat kibiców
masz w redakcji albo w moim profilu :D
Rafał podaj mi twoje GG..
Witam, postaram się jak najlepiej pomóc w prowadzeniu serwisu ;)
Witam panowie ;) Co raz lepiej na stronie ;)
Witam ekipę :)
Remis kadry w ostatnim sparringu w tym roku
W towarzyskim spotkaniu międzypaństwowym Polska zremisowała z drużyną Bośni i Hercegowiny 2-2 (1-1). Dobre spotkanie rozegrał napastnik Wisły Kraków Paweł Brożek który zdobył obydwie bramki dla naszej reprezentacji. Tym samy pokazał że Franciszek Smuda powinien brac pod uwagę jego osobę przy dalszych powołaniach do kadry.
Biało-Czerwoni pojechali do Turcji w krajowym skladzie, trener Franciszek Smuda wciąż buduje zespół na Mistrzostwa Europy, i przed nikim nie zamknął jeszcze drogi do kadry.
Spotkanie pomiędzy obiema drużynami miało swoją specyficzną atmosferę, rozegrane zostało bez udziału publiczności, a co za tym idzie bez dopingu, do tego w strugach deszczu, który sprawił że murawa stała się śliska.
Nasi piłkarze rozpoczęli to spotkanie z większym animuszem, już w pierwszych minutach zatakowali bramkę bośniaków, swoją szansę miał Kamil Grosicki, ale nie zdążył do piłki. Po raz drugi gorąco pod bramką Bośni i Hercegowiny zrobiło się w 6 min. kiedy to akcję zamykał Adrian Mierzejewski, a bośniaccy obrońcy w ostatniej chwili wybili piłkę. Polacy nie ustawali w atakach, bramka była tylko kwestią czasu. W 7 min. zupełnie nie pilnowany Paweł Brozek dostał podanie od Macieja Rybusa i bez problemu pokonał bramkarza bośniaków Sehicia strzałem z pierwszej piłki.
Pomimo zdobycia bramki, Biało-Czerwoni nie ustawali w atakch, cały czas aktywny był Kamil Grosicki. Po chwili Adrian Mierzejewski świetnie dostrzegł wychodzącego na "pozycję" Pawła Brożka i dograł wprost pod nogi zawodnika "Białej Gwiazdy", który natychmiast strzelił na bramkę. Tym razem bośniacy mieli szczęście bo Brożek trafił w słupek.
Na boisku wciąż dominowali podopieczni Franciszka Smudy, i nic nie wskazywało na to, aby rywale, którzy oddali jeden groźny strzał, mogli w jakikolwiek sposób zagrozic naszej bramce. Jednak w 23 min. nasza obrona "przysnęła" przy wykonywanym rzucie wolnym, pozostawiając w polu karnym niepilnowanego Subasicia, który bez problemu wykorzystał dośrodkowanie Misimovicia i pokonał Grzegorza Sandomierskiego strzałem tuż przy lewym słupku.
Minutę później znów mogliśmy wyjśc na prowadzenie, ale bramka zdobyta przez Brożka nie została uznana ze względu na to że był on na pozycji spalonej. Polacy wciąż byli aktywni, wciąż sprawiając lepsze wrażenie, pomimo znacznego ożywienia i szybszej gry Bośniaków. Swoich szans przed przerwą nie wykorzystali kolejno Grosicki, Mierzejewski i Brożek. Najlepszą okazję na zdobycie bramki zaprzepaścił jednak Wojtkowiak, który po błędzie bramkarza mógł skierowac piłkę do bramki. Zamiast tego trafił w nogi stojącego na linii bramkowej obrońcy. Przed zejściem na przerwę niezwykle groźnie uderzał Grośicki, ale piłkę toczącą się w kierunku bramki w ostatniej chwili zatrzymał jeden z obrońców, i wynik nie uległ już zmianie.

Druga połowa rozpoczęła się od żółtej kartki dla Wojtkowiaka i kolejnej szansy Grosickiego, który w 52 min. pomimo "obstawy" oddał minimalnie niecelny strzał.
To co minutę wcześniej nie udało się napastnikowi "Jagi", udało się po raz kolejny Pawłowi Brożkowi. Oddał on doskonały strzał z linii pola bramkowego, ponownie pokonując Sehicia i wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie. Wynik ten nie utrzymał się jednak na długo. Już trzy minuty póżniej, w dośc kontrowersyjnej sytuacji, żółtą kartką za faul w polu karnym ukarany został Hubert Wołąkiewicz.Poszkodowanym był Eldin Adilovic, a sędzia podyktował "jedenastkę" dla Bośni i Hercegowiny. Do piłki podszedł Zvjezdan Misimovic, który zmylił Sandomierskiego i spokojnym strzałem pokonał polskiego bramkarza.
Dziesięc minut później, groźnie z ostrego kąta uderzał Adilovic, i o mały włos nie zaskoczył naszego golkipera. Po tej sytuacji obydwie drużyny spuściły z tonu, i z boiska zaczęło wiac nudą. W ostatnich piętnastu minutach, uderzac na bramkę bośniaków próbowali jeszcze Grosicki i Mierzejewski, ale obydwaj przestrzelili i spotkanie zakończyło się kolejnym remisem 2-2. To trzeci remis kadry Smudy na wyjeździe pod rząd.
Bośnia i Hrcegowina - Polska 2-2 (1-1)
Bramki: Subasic 23', Misimovic 55' (karny)
Brożek 7' 53'
- opracowano na podstawie: własne
- fotografia:
- A A A
- Na podbój Kazachstanu
07.07.2011; 12:26; - Lech Poznań kończy przygodę w LE
25.02.2011; 00:24; - Lech w rewanżu zagra w silniejszym składzie
21.02.2011; 20:31;
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze